poniedziałek, 25 września 2017

"Dachołazy"

A ja coś mam! 😍

Przedpremierowy egzemplarz "Dachołazów" Katherine Rundell (na półkach księgarni dopiero 25 października!) otrzymałam od przemiłego Poradnia K Wydawnictwo, z którym ostatnio nawiązałam recenzencką współpracę. ❤

Inst MCB
Książkę pożarłam w weekend, i tak bardzo było warto! Na rodzimym rynku wydawniczym wysokoliterackich pozycji dla dzieci i młodzieży jest stosunkowo niewiele, więc dobra - i pod względem narracyjnym, i językowym - lektura, cieszy w tej perspektywie znaczniej. A historia jest pozornie prosta, krzyżująca osieroconą "Małą księżniczkę" z nieco buńczucznym Tomkiem Sawyerem: jednak bez ich ubiegłowiecznego, dydaktycznego smrodku i literackiej naftaliny. Tu dziewczyny biją się z chłopakami, mają zdarte kolana i gwiżdżą na konwenanse, chłopaki z kolei od życia na ulicy wolą samotność i podglądanie gołębi: wszyscy jednak mają dobre serca, a ciepło, życzliwość i sympatia dla bohaterów narastają z każdą stroną książki. Czy Sophie, znaleziona jako niemowlę w futerale wiolonczeli, odnajdzie swoją zaginioną w katastrofie okrętu "Queen Mary" matkę? Nie mogę Wam tego powiedzieć, ale z pewnością nie pijcie nic z butelki z napisem "koci mocz"... 😄 Książkę na okładce polecają Philip Pullman i Joanna Olech - i należy im zaufać, bo znakomita, nieco poetycka opowieść Katherine Rundell jest tego warta.

Czekam na premierę - będę z przyjemnością śledzić losy tej książki. ❤


Książkę otrzymałam od Wydawnictwa





Autor: Katherine Rundell
Tytuł: Dachołazy
Wydawnictwo: Poradnia K, Warszawa 2017
Ilość stron: 264
Ocena recenzenta: 6/6 (bardzo warto!)

6 komentarzy:

Zaczytane Jeże pisze...

Opis książki brzmi ciekawie, acz czuję niedosyt przeczytawszy recenzję - mogłaby być bardziej rozwinięta.

Pozdrawiam
Nikodem z https://zaczytanejeze.blogspot.com/

Ciemno... Ciemno... Marychetkowo... pisze...

Bo to nie recenzja, tylko info o książce którą otrzymałam ;) Recenzja - dłuższa - być może się pojawi...

Pozdrawiam Jeże ;)

ZetKa pisze...

O rany... Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale w jak zachęcający sposób!
Na pewno przyjrzę się jej bliżej *.*

Pozdrawiam,
ZetKa
writtenbyzetka.blogspot.com

Papierowa Łowczyni pisze...

Ja jestem zachwycona tą książką. Jest nie tylko piękna ale i refleksyjna i wciągająca 💖

Pozdrawiam serdecznie,

papierowalowczyni.blogspot.com

Malnitka pisze...

Brzmi tak jakbyśmy doczekali się polskiego odpowiednika "Dzieci z Bullerbyn". Aż dziwne, ze tak mało jest wartościowych ksiażek dla dzieci na rynku.

Pozdrawiam
kuferkulturalny.blogspot.com

Słoneczna strona życia pisze...

My właśnie jesteśmy z córcią w trakcie lektury:) Bardzo fajna pozycja. Na przeczytanie czeka też druga książka autorki - "Odkrywcy"
https://slonecznastronazycia.blog/